Tani hybrydowy manicure przed ślubem koleżanki

Wybierałam się właśnie na ślub mojej koleżanki. Kupiłam sobie ładną sukienkę, taką zwykłą skromną i do tego buty. Nie dbałam nigdy o to, żeby wyglądać jakoś nadzwyczajnie. Ważne, że byłam czysta i schludna, bez żadnego przesadyzmu. Całkiem zapomniałam jednak o moich paznokciach. Moje były strasznie zniszczone przez pracę w ogrodzie i nie nadawały się na zaprezentowanie ich w takim stanie na weselu.

Tania hybryda na wesele

tani manicure hybrydowy w ŁodziNie lubiłam przepłacać u kosmetyczek. Wszelkie zabiegi raczej omijałam szerokim łukiem. No ale paznokcie zrobić było trzeba, zwłaszcza, że moje prezentowały się tragicznie. Trafiłam na tani manicure hybrydowy w Łodzi i od razu postanowiłam się tam zapisać. Akurat mieli wolne terminy, za co bardzo byłam wdzięczna, bo inaczej na wesele poszłabym z obdrapanymi paznokciami i byłoby mi wstyd. Jak zobaczyłam, jaką mają gamę kolorów do wyboru to byłam w szoku. Ze sto różnych kolorów i odcieni. Były też brokaty i specjalne zdobienia. Na wesele akurat by pasowało trochę brokatu im dodać. Oczywiście nie przesadnie, ale tak odrobinę, żeby się świeciły. Wybrałam delikatne pastelowe kolory, pasujące do koloru mojej sukienki. Pani kosmetyczka zasugerowała mi, że obecnie modny jest efekt syrenki, czyli taki delikatny błysk na paznokciach. Zobaczyłam na zdjęciach, które mi pokazała i spodobał mi się. Będę syrenką na weselu. Stwierdziłam, że całkiem przyjemne jest takie robienie paznokci. Może częściej będę się do tej pani wybierać. Kto wie, zobaczymy jak paznokcie będą się trzymały.

Paznokcie nie tylko wytrzymały do wesela, ale jeszcze ze 3 tygodnie po nim. Byłam zaskoczona, bo nawet po pracy w ogrodzie mi się nie niszczyły. Uznałam, że to znak, że powinnam sobie takie robić, bo dzięki temu ochronię swoją naturalną płytkę przed zniszczeniami.